Opublikowano Dodaj komentarz

Komitet oszalałych rodziców

W ostatnim czasie na forach trenerskich, stronach klubowych i w mediach poświęcono wiele miejsca na temat KOR – „Komitetu Oszalałych Rodziców”. Na jednej z grup trenerskich mogliśmy przeczytać list rodzica do trenera, w którym widniały żądania wyjaśnień na temat rotacji podczas turniejów czy wyjawienia planów szkoleniowych na przyszłość. Akademia Piasta Gliwice opublikowała film, w którym widzimy jak rodzic przed i w trakcie treningu stresuje swoje dziecko. Podobne video mogliśmy zobaczyć na fanpage PsychoSportica. Również stacja Canal+ przygotowała reportaż na temat nadgorliwych rodziców.

Czy problem naprawdę istnieje? Zdecydowanie tak. Niejednokrotnie daje się zauważyć jak rodzice nie wytrzymują ciśnienia podczas meczu III ligi mazowieckiej rocznika U-10. Oczywiście to tylko taki przykład, ponieważ lig w Polsce jest mnóstwo od najmłodszych aż po juniora starszego. Jeśli na tym poziomie jest problem, jak dziecko może przebrnąć przez wiele lat edukacji sportowej i się harmonijnie rozwijać? Problem pojawia się również na treningach. Nawet jeśli rodzic tylko obserwuje, da się zauważyć, że dziecko po każdym zagraniu spogląda w jego stronę i zapewne analizuje „co powie mój tata, mama lub dziadek?”. Najgorzej jeśli rodzice nie dają spokoju swojej pociesze w domu, czy w drodze na trening lub z treningu do domu. Wielu trenerów może powiedzieć, że na to już w pływu nie mają. Czy na pewno?

Co jako trenerzy możemy zrobić, aby sytuacje wymienione powyżej się nie pojawiamy? Czy każdy trener może z ręką na sercu powiedzieć, że zrobił wszystko, aby uniknąć takich zajść? Czy po prostu lubimy sobie ponarzekać na forum lub ze znajomymi „jacy to dzisiejsi rodzice są źli”? No właśnie, uważam, że niektórzy robią niewiele w tym kierunku. Jakie zatem podjąć kroki?

  1. Spotkania z rodzicami – edukacja rodziców jest nieodłącznym elementem szkolenia dzieci i młodzieży. Nie ulega wątpliwości, że dziecko większość swojego czasu spędza w szkole oraz w domu, zaś na treningach pojawia się (niestety!) tylko 2 , 3, maksymalnie 4 razy w tygodniu. Cykliczne spotkania z rodzicami i wykłady na temat komunikacji, psychologii oraz wspierania dzieci uważam, że są najskuteczniejszą metodą zwalczania KOR. Spotkanie przed, w trakcie i po sezonie w wymiarze 90 minut myślę, że będzie wystarczające.
  2. Materiały video – w dobie Internetu i telewizji nie jest problemem wysłanie rodzicom filmu chociażby takiego jaki w ostatnim czasie opublikował Piast Gliwice https://www.facebook.com/PiastGliwice/videos/1354020324636676/ czy PsychoSportica https://www.facebook.com/PsychoSportica/videos/956936984437915. Może po obejrzeniu jego rodzic zawstydzi się i nie będzie chciał, aby to jego charakter odgrywał główną rolę w kolejnych tego typu filmach.
  3. Krótkie rozmowy po treningach – niestety dla wielu osób praca trenera jest tylko dodatkiem do pensji i zjawia się on na czas i zaraz po zakończeniu zajęć zmyka. Po każdych zajęciach, kiedy czekamy aż dzieci przebiorą się w szatni, a rodzice mają pytania, warto poświęcić 5-10 minut na udzielenie konstruktywnej odpowiedzi.
  4. Rozmowy z zawodnikami tuż przed lub po treningu. Warto zainteresować się jak dziecku idzie w szkole, co dzisiaj ciekawego zrobiło, ponieważ dla zawodnika jest to niezwykłe docenienie, jeśli trener jest dociekliwy. W takich rozmowach bardzo łatwo zorientować się czy przypadkiem któryś z podopiecznych nie ma problemu z nadgorliwym rodzicem. Wystarczy spytać co rodzice mówili po ostatnim meczu/turnieju, a odpowiedzi na pewno dadzą nam wiele wskazówek. Jeśli zauważymy, że coś może się dziać, możemy sami zainicjować krótką rozmowę z danym opiekunem.

Na koniec chciałbym zaznaczyć jedną bardzo ważną rzecz: nie możemy wrzucać wszystkich rodziców do jednego worka. Uważam, że robimy w tej kwestii postęp i coraz więcej rodziców jest bardziej świadomych. Wspierają swoje dzieci, świetnie je dopingują podczas zawodów, a także ufają swojemu trenerowi. Uważam, że dla przeciwwagi mógłby powstać film o kulturalnie dopingujących rodzicach, aby wzmacniać i pokazywać pozytywne strony jakie niesie za sobą odpowiednie nastawienie opiekunów. W ostatnim czasie złe zachowania są napiętnowane, i bardzo dobrze, ale warto zwrócić uwagę na pozytywne przykłady. Tak jak pokazujemy zawodnikom zagrania najlepszych piłkarzy na świecie, aby ich naśladowali, tak samo może warto pokazać rodzicom, że wśród nich są tacy, dzięki którym ich dziecko ma większą szansę na odniesienie sukcesu i stanie się lepszym człowiekiem.

Ciekawy artykuł plus film na ten temat w języku angielskim można znaleźć pod tym linkiem:  https://www.grassrootscoaching.com/become-better-football-parent/