Opublikowano Dodaj komentarz

Czy treningi indywidualne są niezbędne dla piłkarzy?

Nie da się nie zauważyć, że wielu rodziców pragnąc dla swojego dziecka jak najlepiej i chcąc spełniać jego marzenia inwestuje coraz więcej pieniędzy. Sami zawodnicy bardzo często oprócz zajęć  w macierzystych klubach uczęszczają na treningi indywidualne z zakresu techniki, motoryki czy przygotowania mentalnego. Jednym trenerom się to nie podoba, ponieważ twierdzą, że zaburza to proces treningowy, a innym jak najbardziej i zachęcają do uczestnictwa w zajęciach dodatkowych. Czy są one zatem potrzebne?

Jak najbardziej tak. Najlepsi zawodnicy na świecie, korzystają z porad ekspertów z różnych dziedzin. Na przykład Cristiano Ronaldo ma dodatkowe sesje z techniki biegu z byłą lekkoatletką, a aktualnie trenerką fitness. Czołowi piłkarze Premier League pracują z trenerami przygotowania motorycznego nad siłą czy mocą, a wielu zawodników z innych dyscyplin korzysta z psychologa w celu zmaksymalizowania osiągnięć sportowych. Biorąc pod  uwagę te informacje nie możemy mieć wątpliwości, że aby wejść na szczyt trzeba ciężko i systematycznie pracować, a  żeby się na nim utrzymać trzeba tę pracę kontynuować. Jednak czy trenerzy, którym nie podoba się, że ich zawodnicy korzystają z zajęć dodatkowych w 100% nie mają racji? Otóż po części mają.

Niestety kiedy zawodnik idzie na trening indywidualny, trenerzy nie interesują się jaki rodzaj wysiłku realizował w dniu dzisiejszym lub wczorajszym w klubie, przez co dobrane obciążenia mogą być nieadekwatne do celu jaki sobie przygotowali. Brak informacji o charakterze treningu w klubie macierzystym może skutkować tym, że przygotowany trening może mieć odwrotny skutek do zamierzonego. W tym celu potrzebna jest współpraca i wiedza jaki zakres realizował zawodnik w danym dniu. Niestety w Polsce mamy ten problem, że znaczna część trenerów w klubach nie planuje obciążeń treningowych i nie ma wiedzy jak je planować, tak więc podczas zajęć indywidualnych trener nie ma się do czego odnieść. Druga strona medalu jest też taka, że w wielu instytucjach „przygotowania indywidualnego” wychodzą z założenia, że w Polsce nikt nie ma programu szkolenia więc nie będą się przejmować co zawodnicy robili w klubach. Jest to oczywiście absurdalny zarzut i hipokryzja. Jeśli w takich miejscach twierdzą, że nikt nie posiada programu szkolenia, to skąd możemy mieć pewność, że dana instytucja go posiada?

Jak ja sobie z tym radzę? Jeśli zgłasza się do mnie osoba pragnąca podnieść swoje umiejętności, rozpoczynam od krótkiej rozmowy. Następnie przesyłam formularz informacyjny, dzięki któremu otrzymuję podstawowe informację o zawodniku tj. dane personalne, aktualny klub, staż treningowy, ilość i czas treningów w tygodniu, cele itp. Po takim formularzu spotykam się z zawodnikiem, aby wykonać testy (odpowiednie do celów treningowych jakie chciałby realizować) i przeprowadzenia treningu, podczas którego subiektywnie ocenię np. aktualny poziom wyszkolenia technicznego. Wtedy otrzymuję zestaw informacji i mogę zaplanować indywidualny program dla takiego zawodnika, aby mógł w sposób kontrolowany oraz rzetelny się rozwijać i faktycznie poprawiać swoje umiejętności. Przy regularnych spotkaniach ważny jest również wywiad przed i po np. w postaci ankiety, w której zawodnik wyrazi swoje subiektywne odczucia odnośnie intensywności, zmęczenia i atrakcyjności zajęć.

Podsumowując, w Polsce znajduje się coraz więcej miejsc, gdzie zawodnicy mogą trenować indywidualnie. Niestety w wielu instytucjach trenerzy nie zwracają w ogóle uwagi na to co zawodnik realizował w klubie macierzystym, przez co bardzo możliwe jest złe dobranie obciążeń treningowych i zaszkodzenie podopiecznemu. Mamy jednak również miejsca, gdzie trenerzy się tym interesują i poprzez prosty formularz, ankietę i odpowiednią baterię testów są w stanie zoptymalizować trening indywidualny tak, aby faktycznie miał on wpływ na poszczególne cechy motoryczne czy umiejętności techniczno-taktyczne. Ponadto trzeba zaznaczyć, że bardzo często zawodnicy trenują za mało. Uczęszczając na zajęcia 2,3 czy 4 razy w tygodniu ciężko jest zostać Cristiano Ronaldo czy Neymarem. Zatem treningi indywidualne są świetną i niezbędną opcją do podniesienia swoich umiejętności, pod warunkiem że są one skrupulatnie zaplanowane i regularne. Każdy trener bez względu na ilość zajęć w klubie powinien zachęcać swoich zawodników do dodatkowej aktywności fizycznej. Tylko ciężka i systematyczna praca jest w stanie sprawić, że nasi zawodnicy w przyszłości spełnią swoje marzenia.

Opublikowano Dodaj komentarz

Jak zindywidualizować trening właściwy w drużynie?

Ostatnim razem pisałem o treningu indywidualnym wykonywanym we własnym zakresie przez zawodnika, wykonywanym z trenerem twarzą w twarz, bądź w małej grupie. Pisałem również o tym, że trening indywidualny jest w dzisiejszych czasach podstawowym środkiem, dzięki któremu jesteśmy w stanie zwiększyć skuteczność szkolenia. Czy możemy zatem zindywidualizować zajęcia podczas treningu właściwego ze swoją drużyną? Jasne.

W zespołach młodzieżowych sytuacja jest o tyle prosta (bądź nie), że możemy, a nawet powinniśmy prowadzić treningi w małych grupach tj. maksymalnie 10-12 osobowych. Dzięki temu jesteśmy w stanie poświęcić więcej czasu każdemu zawodnikowi. Drugim rozwiązaniem może być bardziej liczna grupa tj. 15-18 osobowa, ale musimy mieć do dyspozycji asystenta. Idealna sytuacja jest wtedy, kiedy pracujemy w grupie liczącej 10-12 osób wraz z asystentem. Liczebność to jednak nie wszystko. Musimy tak podzielić zawodników, aby najlepsi trenowali z najlepszymi, zaś Ci którzy aktualnie odstają z zawodnikami o podobnych umiejętnościach. Co jeśli taki podział jest niemożliwy, ponieważ nie mamy tylu chłopców, aby stworzyć 2 grupy? Wtedy podczas treningu musimy tak dobrać środki, aby ponownie Ci najmocniejsi rywalizowali przeciwko sobie i ze sobą ćwiczyli podczas poszczególnych zadań/gier, zaś Ci mniej zaawansowani ze sobą. Jeśli mamy w drużynie mocno wyróżniającego się zawodnika musimy go bardziej bodźcować, np. podczas gier 1×1, kiedy z łatwością wygrywa każdy pojedynek należy mu go utrudnić. Możemy podczas następnej gry wprowadzić dwóch przeciwników i znajdzie się w nowej, trudniejszej sytuacji, w której będzie zmuszony poszukać nowego rozwiązania.  W momencie gdy mamy w drużynie słabszego zawodnika i widzimy, że w takich pojedynkach sobie nie radzi, jako trener muszę mu pomóc, aby podnieść jego pewność siebie. Najprostszym rozwiązaniem jest wprowadzenie piłki w jego kierunku i stworzenie mu przewagi czasowej. Podczas zajęć powinniśmy tak manipulować środkami, aby każdy zawodnik maksymalnie z nich skorzystał.

W grupach młodzieżowych bardzo ważne jest również odpowiednie dobranie założeń na dany okres. Jako trener muszę określić nad jakimi elementami technicznymi, motorycznymi, taktycznymi czy mentalnymi będziemy pracować w danym miesiącu. Oczywiście nie możemy wrzucić wszystkich do „jednego worka”. W polskich realiach spotykamy się bardzo często z tym, że trener pracuje z kilkoma rocznikami. Jeśli w danym miesiącu w elemencie technicznym chcemy skupić się na zwodach, to muszą być one w każdej grupie dobrane na podstawie jej aktualnych umiejętności. Między siedmiolatkiem a dwunastolatkiem istnieje ogromna różnica i próba dobrania tego samego elementu może okazać się zgubna, ponieważ dla jednych dany element może być zbyt łatwy i się szybko znudzą, zaś dla drugich zbyt trudny, przez co bardzo szybko się zniechęcą.

W starszych grupach młodzieżowych oraz w seniorach sytuacja wygląda inaczej. Dzięki odpowiedniej baterii testów możemy określić poziom wydolności poszczególnych zawodników, ich aktualną siłę itp. i na tej podstawie dobierać obciążenia treningowe czy przerwy wypoczynkowe. Ponadto każdy zawodnik jest przypisany już do pozycji i podczas zajęć możemy wykorzystać to do treningu formacyjnego. Możemy pracować nad współpracą obrońców, pomocników czy napastników oraz nad współpracą np. obrońców z pomocnikami czy pomocników z napastnikami. O tym w jaki sposób kontrolować obciążenia treningowe czy przerwy wypoczynkowe będę pisał na łamach swojej strony w najbliższym czasie.

Jako trenerzy musimy pamiętać, że najważniejsze jest dobro poszczególnych zawodników, a ich wysoki poziom jest w stanie zagwarantować nam odpowiednie funkcjonowanie całej drużyny.